Używanie przekleństw podczas kłótni z własną matką to już chyba przesada...
Za każdym razem gdy dochodzi do sytuacji gdy czuję się paskudnie obiecuję sobie, że w końcu poskładam swoją rozbabraną osobowość do kupy i stworzę coś co będzie miało wyraźny kontur. Tak aby żaden kawałek mnie nie żył własnym życiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz