Jestem złym człowiekiem. Nie szanuję cudzej prywatności. Znam adresy blogów ludzi z mojego otoczenia. Należy dodać, że są to blogi dość osobiste, czasami nawet bardzo. Nie zmienia to jednak faktu, że odnalezienie ich nie stanowiło dla mnie większego problemu.
Dziewczyna z mojej gimnazjalnej klasy jest bulimiczką. Praktycznie nikt o tym nie wie, a ja wiem. Z jej bloga. Kiedyś na jakiejś imprezie poszłyśmy razem do łazienki i ona nie kazała na siebie czekać. Wiedziałam, że będzie rzygać. Tak bardzo chciałam jej powiedzieć żeby z tym skończyła, bo jest warta więcej niż tych kilka zbędnych kilogramów. Nie powiedziałam jej nic.
Jestem złym człowiekiem, a Bóg ma bardzo ironiczne poczucie humoru. Nie zdziwiłabym się gdyby ktoś znajomy odwiedzał to miejsce.
A zaczęło się niewinnie, bo od czytania pamiętników starszej siostry. Hmm, chociaż niewinność w tym wypadku to chyba nie jest odpowiednie słowo. To zdecydowanie nie jest odpowiednie słowo. Cóż ja na to poradzę, że ludzie są tak bardzo przewidywalni i tak mało ostrożni?
Ja też raczej nie umiałabym się powstrzymać, gdyby trafił mi w ręce czyjś pamiętnik. Mam jednak nadzieję, że na mojego bloga nikt ze znajomych się nie natknął. Z tą dziewczyną trudna sprawa, pewnie tylko specjalista mógłby tu pomóc.
OdpowiedzUsuńtakże czytuję prywatne rzeczy znajomych. ale czy czyni to nas złymi ludźmi? może trochę tak. |carlisle.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuń